RANO
Obudziłam się sama w łóżku. Może to nawet lepiej? Nie, lepiej by było gdybym to ja obudziła się pierwsza.
Pościeliłam łóżko i poszłam się ubrać. Włosy zostawiłam rozpuszczone. Gdy wyszłam z łazienki skierowałam się na dół.
-No hej - powiedziałam do wszystkich.
-Hej-niektórzy powiedzieli radośnie, a niektórzy ponuro. Mówię tu o Liam'ie i Harry'm. Co za lamy.
-Co robicie?- zapytałam jak Izabella z Fineasza i Ferba na co ci weseli zachichotali. Podeszłam do nich i dałam im całusy w policzek. Lou trochę się wahałam ale dałam. Gdy nadeszła pora na Zayn'a ten odwrócił sprytnie głowę i dostał buziaka i usta. Weseli zrobili uuu a ja się zaśmiałam i odepchnęłam jego czoło ręką.
Zrobiłam sobie kanapki z nutellą i kakao po czym poszłam usiąść na fotel z dala od ponuraków. Gdy tak sobie jadłam dostałam esa.
Od Matoł Hazz.
Ale jesteś, mi to buziaka nie dałaś :(
Spojrzałam na niego i pokazałam żeby się klepną w głowę i wróciłam do jedzenia. Gdy tak sobie jadłam na moje kolana wleciał pan uroczy (Zayn).
-Co tam?- zapytał
-Przygniata mnie jakiś grubas to tam.-powiedziałam z sarkazmem
-Tylko nie grubas.-powiedział i wybuchnęliśmy śmiechem.
-Dobra złaź już - powiedziałam gdy przestaliśmy się śmiać.
-NIE. Jesteś taka wygodna- powiedział a ja zepchnęłam go z kolan, że wylądował na podłodze. - teraz to się doigrałaś.-powiedział, wstał i zaczął mnie łaskotać.
-Haha.....Zayn przestań.....hahaha - mówiłam raz się śmiejąc a raz mówiąc.
-Ale obiecaj że mnie już nigdy nie zrzucisz z kolan - powiedział na chwile przerywając tortury.
-Obiecuje, obiecuje tylko przestań - powiedziałam. w końcu ze mnie zszedł, a ja poczułam taką ulgę jakbym się od nowa narodziła.
Gdy już zjadłam z małą pomocą Niall'a poszłam do siebie spakować się bo jutro wyjeżdżamy z tego piekielnego domku. Gdy się pakowałam do pokoju wleciał Harry, zamknął drzwi na klucz wyciągając go i zaczął się pakować. Chciałam go zapytać czemu nas zamkną ale się powstrzymałam. Gdy już się spakowałam (jak zwykle pierwsza) podeszłam do drzwi i zdałam sobie sprawę że ten ponury dupek je zamkną.
-Raczysz ruszyć swój tyłek i mnie wypuścić?-zapytałam.
-Nie-odpowiedział nawet na mnie nie patrząc.
-Dupek.-powiedziałam to co mi ślina na język przyniosła.
-Słyszałem.- powiedział.
-O to mi chodziło.
Gdy ten matoł nadal się pakował ja poszłam położyć się na moje łóżko. Leżałam tak sobie gdy nagle zadzwonił mój telefon. Spojrzałam na wyświetlacz i zobaczyłam że mój kuzyn dzwoni.
-Hallo-powiedziałam zmienionym głosem.
-Mogę prosić Angelike?-zapytał Domi.
-Już wołam - powiedziałam znowu zmienionym głosem.
-Dobrze- odpowiedział, a ja wstałam i chodziłam po pokoju żeby Domi wiedział że idę po 'An'. Chciałam wybuchnąć śmiechem ale udało mi się. Stanęłam blisko Harry'ego (zupełnie nieświadomie) i rozpoczęłam rozmowę.
-No hejjjjj-powiedziałam jako ja.
-Hej. Możesz mi powiedzieć kto odebrał twój telefon bo o nie byłaś ty?- wtedy po prostu nie wytrzymałam i wybuchnęłam śmiechem że aż mnie brzuch rozbolał. Harry przez chwilę patrzył na mnie jak na wariatkę ale miałam go w dupie.
-Z czego się śmiejesz-zapytał mój kuzyn gdy przestałam się śmiać.
-Bo cię wrobiłam. To ja byłam tym głosem.-
-Oj An, An, co ja z tobą mam.Dobra nieważne. Kiedy przyjeżdżasz.-zapytał a ja zdążyłam przenieść się już na łóżko.
-Dzisiaj. Nareszcie .
-To dobrze bo musisz mi wszystko opowiedzieć.
-Oczywiście że opowiem. Dobra kończę bo muszę namówić tego matoła żeby mnie wypuścił.
-Ale An co się tam dzieje.?
-Nic później ci powiem..papatki-rozłączyłam się szybciej bo znając go jeszcze mnie przekona do powiedzenia mu ale ja się nie dam. Momentalnie opadłam na łóżko wzdychając i zamknęłam oczy..Nagle łóżko się ugięło pod ciężarem czyjegoś ciała. Wiedziałam czyje to ciało ale nie chciałam otwierać oczu.
-Czego chcesz ?-zapytałam nadal nie otwierając oczu.
-Porozmawiać-odpowiedział a ja otworzyłam oczy.
-O czym?-zapytałam
-O nas.
-Harry nie ma żadnych nas.
-Proszę wysłuchaj mnie.-prosił.
-Dobra mów-powiedziałam odwracając się do niego.
-Słuchaj...
-Słucham.-przerwałam
-Nie przerywaj mi.
-Dobrze.
-No więc to jest tak że ja naprawdę nie chciałem tak zareagować. To był odruch. Nie wiem czemu go miałem przecież nawet nie jesteśmy razem. Jednak mimo to ty jesteś dla mnie bardzo ważna i naprawdę nie chcę cię stracić.
-Harry ale o co tu chodzi? Czemu byłeś zły?-zapytałam.
-Byłem zły bo ja starałem się dla ciebie, a Zayn tylko przyszedł i pocałował cię prze to jestem w dołku. Mi naprawdę na tobie zależy i zależało. Wiem może w to nie wierzysz ale to prawda. Gdy pierwszy raz cię zobaczyłem szczerze to nie wiem jak ocenić to zachowanie. Chciałem odciągnąć od siebie tę myśl że może mi na kimś tak bardzo zależeć dlatego byłem dla ciebie taki oschły. Zrozumiałem to dopiero w tedy gdy spotkałaś się z Julianem. Wtedy gdy całowałaś mnie te 2 minuty byłem w raju, lecz jednak gdy wyszłaś z Zaynem do klubu byłem w rozsypce. To ja chciałem być osobą z którą wyszłabyś. Tak bardzo chciałbym żebyś kiedyś całowała mnie z takim samym uczuciem jak jego.-ostatnie zdanie dodał ciszej, taki jakby załamany.
-Do czego zmierzasz? Harry sorry ale nadal cię nie rozumiem.-powiedziałam
-An dajmy sobie szanse. Proszę. - powiedział.
-Harry nie wiem.
-Błagam. Ja cię kocham. Może ty nie kochasz mnie tak bardzo jak ja ciebie ale obiecuje że zrobię wszystko aby tak się stało. Proszę-powiedział załamany.
-Harry...
-Pocałuj mnie..-poprosił.
Byłam w szoku.
Pocałuj mnie.
Pocałuj mnie.
Te słowa rozbrzmiewały echem po moim umyśle. Gdy zdążyłam się zorientować on już naparł się na mnie swoimi ustami. Gdy zaczęłam kojarzyć co się dzieje oddałam pocałunek. Harry oblizał moją dolną wargę językiem prosząc o wejście które mu udzieliłam. Całowaliśmy się z taką pasją o jakiej mówił Harry.Całowałam go z takim uczuciem o jakie mnie prosił. Gdy oderwaliśmy się od siebie oparliśmy się o siebie czołami.
-Kocham cię.-powiedział Harry
-Ja ciebie też. Może nie tak bardzo ale kocham.
-To co?-zapytał.
-Dajmy sobie szanse.- powiedziałam.
-Dziękuje -powiedział i przytulił mnie po czym położyliśmy się na łóżku wdając się w drzemkę wtuleni po ciężkim ranku.
To był naprawdę ciężki poranek-pomyślałam i zasnęłam.
________________________________________________________________________________________________
Wiem wiem długo nie dodawałam ale to wszystko przez fazzę.
Macie tu One Direction - Story of my life z teledyskiem (taki mały bonusik) / Wasza Alex :*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz